Martwy okres? To nie musi być stracony czas!

Kategoria: Marketing internetowy Autor: SeoFabryka 03 sierpnia, 2016

Spora część biznesów działa sinusoidalnie. W ciągu roku z łatwością można wskazać okresy wzmożonego ruchu i świetnej sprzedaży oraz te momenty, w których nie dzieje się zbyt wiele. To naprawdę nie musi być stracony czas! Powinieneś tylko porządnie go zaplanować i wiedzieć, że warto przesunąć pracę ze spraw bieżących na pogłębioną analizę funkcjonowania swojego sklepu czy portalu.

Dla wielu firm to właśnie wakacje są okresem zastoju. Nowi klienci nie pojawiają się zbyt często, decyzje zakupowe są przesuwane na początek roku szkolnego. To nic dziwnego! Wszyscy jesteśmy w wakacje nieco rozleniwieni, niechętni do podejmowania krytycznych decyzji i skoncentrowani przede wszystkim na wypoczynku. W końcu to latem najczęściej biegniemy spędzić czas po pracy na świeżym powietrzu, a nasze myśli ulatują do planów, a później wspomnień z letnich wojaży.

Nie spisuj jednak wakacyjnego czasu totalnie na straty. Działaj w taki sposób, aby porządnie przygotować sobie grunt pod chwile, kiedy słupki sprzedaży powędrują w górę. Spraw, żeby wyniki były lepsze niż przed rokiem. To da się zrobić!

Postaraj się znaleźć czas na odpowiedzenie sobie na trzy pytania.

Co chcę sprzedać swoim klientom?
Produkty i usługi, które wystawiasz na sprzedaż, powinieneś znać na wylot. Dokładnie zbadaj nie tylko parametry techniczne, ale również cechy odróżniające od konkurencji czy wrażenia z użytkowania. Im więcej będziesz wiedział o tym, co chcesz sprzedać, tym lepiej zaprezentujesz to w oczach klientów.

Jak klienci mogą do mnie trafić?
Nawet jeśli masz świetne produkty lub świadczysz ekstra usługi – klienci nie trafią do Ciebie z próżni. Prześledź dotychczasowe ścieżki zakupowe. Sprawdź, które źródło dostarczyło Ci najwięcej wartościowych transakcji. Standardowo powinieneś celować w trzy kanały: wyszukiwarka Google (pozycjonowanie i kampanie AdWords), social media i jedno dodatkowe źródło uzależnione od Twojej branży.

Jakie wrażenia dostarczam klientom?
Zastanów się nad tym, dlaczego Ci, którzy już do Ciebie trafiają – niekoniecznie decydują się na zakupy. Może nie mają odpowiedniego wsparcia w czasie rzeczywistym albo gubią się w zbyt długich formularzach zamówienia? Poobserwuj swoich klientów i ich zachowanie. Znajdź punkty bólu, które będziesz mógł usunąć lub przynajmniej poprawić.

Nawet okres mniejszej sprzedaży, nie musi być czasem straconym. Wystarczy go dobrze zagospodarować i płynnie przesunąć siły z działań, które nie wymagają w danym momencie tak wiele Twojej uwagi na sprawy, które wiecznie czekały w kolejce. To jest ta chwila, kiedy możesz wyciągnąć listę zaległych spraw i zacząć je odhaczać. Do dzieła!